poniedziałek, 8 lutego 2010

Ograniczona łączność albo brak łączności... Connection limited or lack of connection

Internet w domu bywa; czasem jest, czasem go nie ma, chodzi własnymi ściezkami, które nie zawsze spotykaja sie z moim laptopem. Kuchnia nie jest jego ulubionym miejscem. W moim pokoju sie pojawia, jest tez w tzw. pokoju dziennym, ale zeby się połączyć trzeba (jak widać) przyjąć odpowiednią pozycję. A niech się która spróbuje ruszyć! 5 cm w jedną lub drugą stronę - i juz "nie połączony".
Ale... Są na to sposoby. Idziemy z duchem czasu, a najnowsze zdobycze techniki od dzisiaj goszczą w naszym domu. Oto: KORBA!

There is the Internet in our flat. Sometimes. Sometimes it isn't. It's going it's own way, which doesn't have to cross my laptop. Kitchen is not its favourite place. In my room - it appears, it is also in, so called, living room but if you want to be connected, you have to take position. And don't try to move even 5 cm!
But... there are appropriate methods. We go with the spirit of time and the newest technical blessings of civilization stays in our flat since today. Let me introduce: the CRANK!
Posted by Picasa

1 komentarz:

  1. O rany... Nieźle :D Internet to przynajmniej jednaa z nielicznych rzeczy, na którą nie muszę narzekać tutaj ;D Słońce - napisz mi dokładniej o Twoich marzeniach a propos Bośni, co? ;) Bo wygląda na to, że jedzie nas z Macedonii chyba ze 30-40 osób i prawie każdy ma jakieś plany, gubię się ;) Mi się marzy Mostar i Banja Luka :D I trochę - pod wpływem dawno przeczytanej książki - Medjugorie.

    OdpowiedzUsuń