Oto i jestem w Macedonii.
Co tu duzo mowic - to trzeba zobaczyc :)
Niebawem umieszcze kilka zdjec, jak tylko sie technicznie zadomowie.
Miasteczko jest niewielkie, ale mnie osobiscie do szczescia wystarczy jezioro, na ktore widok mam z kuchni, oraz osniezone szczyty gor.
Podroz samolotem chyba nie byla najlepszym rozwiazaniem na tak dlugi pobyt - musialam zostawic troche rzeczy, a o czesci w ogole zapomniec, ze je zabiore. Niemniej jest to na pewno oszczednosc czasu (autobusem jakies 23h do Skopje + ok. 3h ze Skopje do Strugi. Zreszta, komunikacja miedzynarodowa do Macedonii nie jest tak popularna jak do Londynu na przyklad, wiec tez i to trzeba brac pod uwage.
Ludzie sa bardzo przyjazni, czuje sie tu jak w domu.
No i te gory :))))))
wtorek, 26 stycznia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz